Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket


Uluwatu. Spot legenda. Ktoś, kiedyś mi powiedział, że Bali to nie jest miejsce dla Europejczyków myślących, że umieją surfować. Rafa, mocne prądy i duuuże fale. Uluwatu jest tego dokładnym odzwierciedleniem. Robisz drop-in i przez krystalicznie czystą wodę widzisz rafę, która wydaje się być pół metra pod jej taflą. To nie jest złudzenie, tak właśnie jest. Ale to też przepiękne miejsce z fenomenalnym zachodem słońca. Czuć w nim kapitalną, mobilizującą energię. Byłem tam tylko kilka godzin i złapałem tylko dwie fale, ale chyba dwie dające największą satysfakcję ze wszystkich.
14.11.2011 I 17:30 I (8)

..................................................................................



Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket


Roadtrip part 1. Czyli 600km na skuterach z plecakami wokół Bali. Borsuki napadnięte przez Makaki, pierwszy crush-test bolidów z ciezarowka, wodospady, wulkany, delfiny i spicy, spicy food.
15.11.2011 I 18:00 I (10)

..................................................................................



Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket

Photobucket


Roadtrip part 2. Lombok i Gilli's. Aerobik 50 indonezyjskich emerytów o 5 rano pod KFC w centrum miasta, zjazd po grzybach, latające karaluchy i crush-test skuterów nr.2. I tutaj historia doskonale oddająca panujący tam klimat. Pan Paweł zaliczył wyjebkę w samym środku niczego. Po 2 minutach byliśmy otoczeni przez grupkę lokalnych troli, którzy pojawili się znikąd, 5 minut później również znikąd pojawiła się karetka z 6 sanitariuszami i lekarzem. Pan doktor wysadził swoich sanitariuszy i w ich miejsce zapakował Olę i Pawła. Zawiózł ich do oddalonego o 3-4 km czegoś na kształt lokalnej przychodni gdzie z miejsca staliśmy się atrakcją tygodnia.Opatrzył rannych i nie biorąc ani grosza rozpłynął się tak szybko jak się pojawił. "That's Indonesia" jak mawiają lokalesi.
17.11.2011 I 12:30 I (5)

..................................................................................



Photobucket

Photobucket

Photobucket


Portret Indonezyjczyków w deszczu. Lombok. Pięć minut po pojawieniu się w "wiosce" i trzy po wyjęciu aparatu musieliśmy się ewakuować z naszego prowizorycznego schronienia, które zostało szczelnie oblepione przez dzieci. Stały trochę jak zombi na deszczu i nam się przyglądały nic nie robiąc - troszkę jak w zoo tylko to my byliśmy zwierzyną. Szkoda bo może udało by mi się uchwycić typa przewożącego kozę na skuterze albo tego z mini restauracją na bagażniku a'la "Pan Parówka".
19.11.2011 I 12:03 I (1)

..................................................................................

Archiwum


2008
/styczeń /luty /marzec /kwiecień /maj /czerwiec /lipiec /sierpień /wrzesień /październik /listopad /grudzień
2009
/styczeń /luty /marzec /kwiecień /maj /czerwiec /lipiec /sierpień /wrzesień /październik /listopad /grudzień
2010
/styczeń /luty /marzec /kwiecień /maj /czerwiec /lipiec /sierpie� /wrzesie� /pa�dziernik /listopad /grudzie�
2011
/styczeń /luty /marzec /kwiecień /maj /czerwiec /lipiec /sierpień /wrzesień /październik /listopad /grudzień
2012
/styczeń /luty /marzec /kwiecień /maj /czerwiec /lipiec /sierpień /wrzesień /październik /listopad /grudzień
2013
/styczeń /luty /marzec

CHECK!

/agu /army /artin /balladyna /błażej /borsuk / Krzysztof Dubiel - fotograf Bielsko /dubiel /gajos /kaczor /marcelina /mutek /ogien /ola /orlen /rafał /rafałbogowolski /rydz /sir /strzała /szymon /żaba